Wstęp. Począwszy od ciekawości…

DSC_9051

Witam serdecznie na moim blogu. Będę tu publikował artykuły z zakresu psychologii i innych dziedzin wiedzy (zwłaszcza promocji zdrowia psychicznego i radzenia sobie z codziennymi wyzwaniami). Pojawią się też tutaj komentarze na temat bieżących wydarzeń społecznych i panikarstwa mediów (o tym już wkrótce w osobnym artykule). Po drodze towarzyszyć mi będzie zachwyt nad rozwojem nauki i odkryciami, ale też kwestie wciąż niepewne, które nurtują wielu z nas. Początkiem tej drogi jest dla mnie ciekawość.

W wielu miejscach wypowiadać się będę z własnego punktu widzenia- dzieląc się swoimi poglądami i przemyśleniami , w innych odwołam się do odkryć naukowych- faktów oraz założeń. Dbając o komfort czytelników postaram się w każdym tego typu przypadku jasno zaznaczyć- „tak pokazują badania”, a w innym- „nie wiemy jak jest, ja przypuszczam, że jest tak, lecz to tylko moje zdanie”. To rozróżnienie jest ważne. Dlaczego? Często psycholog z racji obszaru, którym się zajmuje, bywa traktowany jak autorytet. W kilku tematach rzeczywiście psychologa może i warto posłuchać, są jednak takie, gdzie psychologia, jak każda nauka, dysponuje tylko domysłami i porusza się po omacku. A tych kwestii też się podejmę. Tak Czytelniku, domyślam się, że przede mną trudne zadanie. Często codzienność nie idzie w parze ze „zdrowym rozsądkiem”, a wyniki badań pozbawiają nas złudzeń, którymi żyliśmy długo.

Elementem, który chciałbym spajać poruszane na blogu tematy jest optymizm (lecz nie przesadny i wesołkowaty, raczej umiarkowany, osadzony w rzeczywistości). Pomimo rozwoju medycyny, postępu technicznego, wciąż spotykamy ludzi, którzy lękają się o kondycję naszego społeczeństwa, o przyszłość. Mam wrażenie, że zamiast maleć, poszerza się repertuar tego, czego się boimy. W wielu przypadkach nie akceptujemy przemijalności i poprzez kulturę, sztukę (także tę popularną) oswajamy ją. Jeżeli mogę dołożyć cegiełkę, by życie w swej nieprzewidywalności okazało się bardziej znośne, to w takiej działalności widzę swoje miejsce. Tak więc przestrzenią, w której chcę działać jest nie tylko psychoterapia, lecz także publicystyka i propagowanie zdrowia oraz odporności psychicznej- stąd kolejna już inspiracja do bloga. Wreszcie, brakowało mi mojego miejsca w sieci, w którym mógłbym zachwycić się odkryciami innych ludzi i podzielić się swoimi przemyśleniami. Stąd także, a może to kwestia dorosłości, zrodziła się potrzeba zbudowania czegoś własnego.

Myślę, że celu, nawet jeśli podróżuje się samodzielnie, nie osiąga się samotnie. Podobnie istnienie tej formy mojej aktywności nie byłoby możliwe, gdyby nie otaczający mnie dobrzy ludzie, ich pomysły, rady i praca. W tym miejscu chciałbym szczególnie podziękować Remikowi i CreoIT za profesjonalizm i cierpliwość, moim nauczycielom, moim mistrzom, których spotkałem na swojej drodze i którzy podzielili się wiedzą i nade wszystko – Oli, za każdy dzień.

Miłej lektury,
MM